Burger z sosem chilli
- brzuchpiwny
- 11 cze 2017
- 2 minut(y) czytania
Nie należę może do osób, które zajadają się habañero prosto z krzaczka, ale czasem weźmie mnie na ostre żarcie, szczególnie kiedy zobaczę w sklepie piękne czerwone papryczki!

Kluczem do tych burgerów jest skondensowany, wyrazisty smak, który uzyskujemy dzięki dobrze podsmażonej, brązowej i pachnącej skórki na burgerze, podsmażonemu serowi i esencjonalnemu pikantnemu sosowi. To wszystko ma tak duże skupienie smaku, że ciężko się nie ślinić na samą myśl.
Składniki:
burgery:
600g wołowiny 20% tłuszczu
sól
pieprz
dorodny ząbek czosnku
4 grube plastry cheddara
czerwona cebula
roszponka
4 bułki hamburgerowe
sos:
jedna czerwona papryka
jednak papryka chilli
sól
pomidory w puszce (całe pelati)
łyżka oliwy
ząbek czosnku
masełko do polania bułek:
natka pietruszki
50g masła
sól

Zaczynamy od pikantnego sosu pomidorowo-paprykowego. Czosnek delikatnie podsmażam na łyżce oliwy. Dodaję pomidory i odparowuję aż wyraźnie zmniejszą objętość i zaczną się przysmażać. Potem dodaję drobno pokrojone papryki - czerwoną i chilli. Lekko solę i pichcę na mały ogniu aż zmiękną. Dzięki temu, że pomidory będą odparowane i lekko przysmażone, otrzymamy mocny, wyjątkowy smak.
Sos maślany do bułeczek jest bardzo prosty - na małej łyżeczce oliwy delikatnie podsmażam czosnek, zestawiam z ognia i dodaję posiekaną natkę pietruszki. Następnie dodaję zimne masło i mieszam aż się rozpuści, lekko solę. Takim sosikiem polewam połówki bułek, które przed samym podanie przypiekam w piekarniku - wystarczy 2 minuty na 200 st. C.
Mięso na burgery doprawiam pieprzem, solą oraz czosnkiem i porządnie wyrabiam, aż uzyskam jednolitą masę kleistego mięsa. Formuję z niego cztery płaskie burgery. Czemu robię małe burgery po 150 g? Otóż lubimy sobie hapsnąć po dwa takie małe burgerki. Jeden to mało, a dwa duże mogłyby nas unieruchomić na kilka godzin.

Burgery smażę na mocno rozgrzanej patelni. Najpierw 2 minut z jednej strony. Następnie przewracam je i kładę na górze ser żeby się rozpuścił. Po dwóch minutach znów przekręcam burgery i czekam ok 30 s aż ser się pysznie przysmaży. Mmmmm.... smak sera z patelni. Można się rozmarzyć!

I to w zasadzie wszystko. Na podpieczonych bułeczkach układam burgera, polewam go sosem, dodaję czerwoną cebulę i roszponkę. Pyszności!
Jaki piwo wypić do takiego pikantnego, pełnego smaku burgera? Z jednek strony szukałam czegoś o wyraźnej, ale nieprzytłaczającej goryczce, a z drugiej piwa, które fajnie zagrałoby z pikatnym sosem. Oprócz tego, że ciężko mi jest wyobrazić sobie piwo, które nie współgrałoby z pikantnym jedzeniem, to pomyślałam, że ciężki smak sera i wołowiny wymagają czegoś owocowego, o wyraźnej, choć umiarkowanej goryczce. Mój wybór padł na American Pale Ale z dodatkiem trawy cytrynowej, liści limonki kaffir i zestu. Muszę przyznać, że sprawdziło się wybornie!

Comentarios